Sobota, 7 marca 2026
Obudziłem się w prawdziwym słońcu po raz pierwszy od tygodni. 14°C, czyste niebo, sobota, która już od rana czuła się jak prezent. Pobiegłem wzdłuż rzeki — wiśnie zaczynają kwitnąć. Zaledwie kilka płatków, ale wystarczyło, żeby się zatrzymać i zrobić kilka zdjęć.
Spotkałem się z Miką na lunch w nowym tajskim miejscu. Planowaliśmy to od miesiąca i nie zawiedliśmy się. Na pewno wrócę. Wrzuciłem potem zdjęcie na Bluesky — kilka polubień. Małe radości.
…